Projekt “Tarasin”

Projekt Tarasin to realizacja konserwatorsko – badawcza dotycząca zbioru 30 obrazów autorstwa Jana Tarasina, realizowana przez Pracownię Konserwacji i Restauracji Malarstwa na Podłożach Ruchomych II oraz Międzykatedralną Pracownię Ochrony i Konserwacji Sztuki Nowoczesnej i Współczesnej – “Novum”. 

 

W skład kolekcji zgromadzonej przez syna artysty Jakuba Tarasina wchodzą obiekty malarskie o zróżnicowanym charakterze, nietypowej technologii oraz pochodzące z różnych etapów twórczości Jana Tarasina. Są to zarówno obrazy w tradycyjnej technologii malowane na płótnie, jak również reliefy wykonane na sztywnych podłożach (płyta pilśniowa). Dodatkowym zagadnieniem są obrazy, które posiadają aplikacje w formie ready-mades z tworzyw sztucznych.

 

               

Malarstwo Jana Tarasina od pierwszych lat jego twórczości cieszyło się ogromnym zainteresowaniem. Wiele zdobytych nagród, uczestnictwo w zagranicznych wystawach oraz rozdziały o sylwetce artysty świadczą o jego popularności. Jeszcze za życia artysty powstała praca napisana przez A. Jagnę Janicką starająca się podkreślić problematykę techniki i technologii wykorzystywanej przez Tarasina w swych dziełach na przestrzeni różnych etapów jego życia. Opracowanie to było jednak jedynym do momentu, gdy w 2015 roku do Pracowni NOVUM oraz Pracowni Konserwacji i Restauracji Malowideł na podłożach ruchomych został udostępniony zbiór obiektów autorstwa Jana Tarasina. W 2015 roku konserwacji pierwszych dwóch reliefów (Reliefu różowego oraz Reliefu granatowego) z kolekcji podjęła się studentka Maja Klimza pod kierunkiem Dr Moniki Jadzińskiej, która na podstawie zebranych doświadczeń oraz dogłębnej analizy porównawczej materiałów użytych do stworzenia reliefów z dostępnymi produktami na przełomie lat 60. i 70. XX wieku napisała pracę magisterską podejmującą problematykę konserwacji obiektów przestrzennych autorstwa Jana Tarasina.

 

 

ŻYCIORYS ARTYSTY:

Jan Tarasin urodził się 11 września 1926 roku w Kaliszu. Ojciec artysty (również) Jan Tarasin był matematykiem, nauczycielem w kaliskim Gimnazjum im Tadeusza Kościuszki. Matka zaś Katarzyna D’Andre była historyczką, prowadziła w Kaliszu Seminarium Nauczycielskie Związku Nauczycielstwa Polskiego. Talent plastyczny wykazywał już od najmłodszych lat, wspominał później:

 

„Miałem wtedy sześć czy siedem lat i nudząc się w czasie choroby
narysowałem Robinsona Crusoe. To był taki zwykły dziecinny rysunek, ale
mój ojciec, który nie miał żadnych plastycznych zdolności, zachwycił się
nim…”
(Jan Tarasin, 14.04.2006)

 

Pierwszym etapem edukacji Jana Tarasina było ukończenie szkoły Związku Nauczycielstwa Polskiego. W okresie okupacji niemieckiej rodzina Tarasinów przeniosła się do Saren – niewielkiej miejscowości na Polesiu. Maturę artysta zdał już po wojnie – w 1946 roku w Liceum  im. Kazimierza Wielkiego w Olkuszu, następnie pozytywnie ukończył egzaminy do krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie studiował do 1951 roku. Na studiach kształcił się w pracowniach malarstwa profesorów Zygmunta Rudnickiego, Zbigniewa Pronaszki i Wacława Taranczewskiego oraz w pracowniach grafiki profesorów Andrzeja Jurkiewicza i Konrada Strzednickiego. Talent i oryginalność zaowocowały m.in. zaproszeniem – już na drugim roku studiów – do grona artystów wystawiających na I Wystawie Sztuki Nowoczesnej. W okresie stalinizmu Tarasin zdobywał czołowe miejsca i wyróżnienia m.in. w I Ogólnopolskiej Wystawie Plakatu, wystawie X lat Ludowego Wojska Polskiego i Ogólnopolskiej Wystawie Plastyki, gdzie prezentował takie dzieła jak obraz Przodująca brygada murarska czy cykl grafik Nowa Huta i jej mieszkańcy. Prace te były szeroko komentowane w środowisku profesjonalistów:

 

“W Przodującej brygadzie murarskiej Janowi Tarasinowi udało się
znaleźć właściwą koncepcję portretu zbiorowego. Upozowanie wynika
tu z całą naturalnością i prostotą ze sposobu bycia młodych murarzy i
nie przeszkadza, przeciwnie – pomaga widzowi w nawiązaniu z nimi
kontaktu. Szczęśliwe założenie kompozycyjne, zalety obserwacji i
charakterystyki przemawiają za obrazem. Jego sens i rola ideowa nie
mogą ulegać wątpliwości. A przecież czegoś w tej pracy niedostaje. Jest
ona w przeprowadzeniu, nie w koncepcji – zanadto aranżowana.
Postacie płasko wpisane w nijakie tło, konwencjonalny i anemiczny
koloryt – mówią o zaniechanej walce o dopowiedzenie do końca realnej
prawdy przedstawienia. Zaniechania takie znajdziemy także w
niektórych pracach graficznych Tarasina. Niedobrze by było, gdyby
stały się one trwałym przyzwyczajeniem artysty”
(Mieczysław Porębski w: Sztuka naszego czasu. Zbiór szkiców i artykułów krytycznych z lat
1945-1955, Warszawa 1956)

 

“Chyba tylko grupa robotników Tarasina, pozyskała mnie tym (mimo
słabości tego obrazu – na przykład mimo nieinteresującej kompozycji),
że ujawnia całkowicie osobiste spojrzenie”.
(Marcin Czerwiński “Przegląd Artystyczny” 1954, nr 419)

 

Do początku lat 70 XX w. odnajdujemy w dziełach Tarasina bardzo indywidualny, nienazywalny, a jednocześnie konkretny, materialny świat. Z tego okresu pochodzą również zaprezentowane w 1957 roku pierwsze indywidualne wystawy w Salonie Nowej Kultury oraz na II Wystawie Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, gdzie artysta pokazał obrazy niefiguratywne z serii Uczta i Wnętrze. Twórczość ta była szeroko komentowana w środowisku krytyków sztuki:

 

“Wystawa… mimo niewątpliwej rzetelności tego malarza, skłania
również do niewesołych refleksji. Trzeba jednak od razu zaznaczyć,
Tarasin siebie i swoje malarstwo traktuje serio. Nie używa obliczonych
na efekt chwytów, nie posługuje się banalnymi już dziś i szokującymi
tylko naiwnych trickami. Umie malować i o coś mu chodzi”.
(Na marginesie wystawy J. Tarasina, “Nowa Kultura” 1957, nr 51-52)

 

Jeszcze większy sukces przyniósł rok 1958, kiedy to Tarasin otrzymał wyróżnienie podczas XI Festiwalu Sztuk Plastycznych w Sopocie, gdzie wybitna promotorka sztuki Ewa Garztecka        z zachwytem komentowała:

 

“Przy tej okazji upominam się o wystawę indywidualną prac Tarasina,
najlepszego – jak głosi fama – rysownika wśród młodego pokolenia, i
jak przekonałam się sama, obserwując od kilku lat jego malarstwo na
wystawach zbiorowych, jednego z najsilniejszych indywidualności twórczych wśród młodych”.
(“Trybuna Ludu” 1959, nr 214).

 

Poprawa sytuacji politycznej zaowocowała u Tarasina zwiększeniem płodności twórczej. Pomiędzy rokiem 1960 a 1965 artysta wystawia swoje prace nie tylko w Polsce, ale również za granicą. W roku 1962 wyjeżdża w ramach wymiany kulturalnej do Chin i Wietnamu, w 1963 do Holandii, zaś 1965 do Paryża i Szwecji. Poza podróżami rozpoczyna w 1964 pracę na Wydziale Architektury Wnętrz Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. W tym samym roku zdobywa nagrodę Przewodniczącego Miejskiej Rady Narodowej w Szczecinie podczas II Festiwalu Polskiego Malarstwa Współczesnego oraz nagrodę japońskiej gazety „Yomiuri” podczas odbywającej się w Tokio III Wystawy Młodych Plastyków. Szczególnie ostatnia nagroda okazała się ważna dla samego artysty:

 

“Od czasu mojej podróży do Wietnamu, cztery lata temu, sztuka
Dalekiego Wschodu stała się dla mnie czymś szalenie ważnym, określiła
moje myślenie o malarstwie. Tym większą przyjemność sprawiła mi
nagroda w Japonii, że członkami jury byli wyłącznie Japończycy”.
(“Współczesność” 1965, nr 18)

 

Mimo wielu sukcesów i kariery wzbudzającej zazdrość gawiedzi, Tarasin czuł niedosyt. Jednostronna twórczo działalność i wiele intrygujących spraw wymykających się malarskiemu doświadczeniu stwarzały poczucie artystycznego ograniczenia. Zdał sobie sprawę z potrzeby użycia nowych środków, które miały dać mu poczucie wolności od formalnych ograniczeń. Przełomowy okazał się wyjazd w roku 1966 na Sympozjum do Puław. Rozpoczął tam pracę nad Przedmiotami policzonymi oraz ukończył Tablicę prób. Były to dzieła, które rozumieć można jako poszukiwania nowych możliwości twórczych. Z tego okresu pochodzą również m.in. cykle Sytuacje, Nieskończony rejestr, Kontynuacja, Nieskończony magazyn, Zapis oraz Nieczytelne wątki.

 

W roku 1967 Tarasin rezygnuje z  pracy  na Krakowskiej Akademii i przenosi się wraz  z pracownią do Warszawy na ulicę Dolną 4. Już w kolejnym roku wystawia swoje prace na Galerii Krzysztofory i w Narodowej Galerii Sztuki Zachęta. Nie jest to jeszcze sztuka abstrakcyjna, można jednak dostrzec w niej dojrzałość, ubogacenie w nowe doświadczenia i jakość. Przeobrażenia te dostrzeżone zostały przez krytyków sztuki, którzy na łamach prasy tak komentowali tę metamorfozę:

 

“Tarasin łączy tradycją ze współczesnością wierząc w ponadczasową
wartość sztuki. Maluje jak-gdyby-pejzaże i jak-gdyby-martwe natury, bo
świat tego malarstwa nie jest tym samym światem, który odkrywamy
wielością codziennych doświadczeń. Każda klasyfikacja przedmiotowa
tutaj zawodzi świat bez nazwy, bez imion własnych” i “pospolitych”,
mówiąc językiem gramatyki, odwołujący się jednak do naszej wrażliwości.
Tarasin rzadko używa pędzla. Duże pola wibrujące zmiennością kolorów
uzyskuje zalewaniem rozcieńczoną farbą i przecieraniem szmatą,
“drobiazgi” płyną wprost z otwartej tuby. To jest w pewnym sensie realizm
Tarasina. Ten realizm w stosunku do natury tworzywa zdaje się zdradzać
fascynacje artysty sztuką Dalekiego Wschodu, dawnych Chin. Nie
wszystkie obrazy stanowią tak znakomicie zamknięte całości jak
Antykwariat i Schody Jakuba. Inne kompozycje jawią się nam jak gdyby
jako fragmenty większych ciągów – Brzegi, Plaże i niejedne Przedmioty.
Ale zarówno te, jak i tamte skłaniają widza do odbioru diachronicznego,
prawie jak muzyka”.
(Maria Twarowska, “Współczesność” 1968, nr 25)

 

Na początku lat 70 prace Tarasina pojawiają się m.in. w Galerii Współczesnej gmachu Teatru Wielkiego w Warszawie (rok 1970), w Muzeum Narodowym w Warszawie (Grafika w Polsce Ludowej, 1971), w Mechelen (Galeria Ado) czy we Wrocławiu (Galeria EM, 1972). W drugiej połowie lat 70 i na początku lat 80 poza twórczością plastyczną artysta napisał serię esejów filozoficznych rozprawiających o sztuce.

 

 „W jakim stopniu jest możliwe poszerzenie zakresu odbieranych przez nas
sygnałów dobiegających ze świata? Czy jest to w ogóle potrzebne nam – ludziom? Czy
poszerzenie śluz, przez które łączymy się z otaczającym nas oceanem świata, nie
stanowi dla nas jawnego zagrożenia? Czy biologiczny system, w jakim żyjemy, w ogóle
pozwala na radykalne zwielokrotnienie naszego kontaktu ze światem? Jak dokonać tego
sprzecznego z instynktem samozachowawczym zwrotu, nie narażając naszej egzystencji
i naszej świadomości na niebezpieczeństwo całkowitej dezintegracji?”.
(Jan Tarasin)

 

Kolejne lata opływają w równie liczne wystawy w Polsce i za granicą. Sztuka Tarasina zyskuje na popularności, czego dowodem jest wiele jeszcze ważnych nagród i wyróżnień. Zostaje profesorem nadzwyczajnym Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, w 1987 zaś zostaje jej rektorem. Był również uczestnikiem międzynarodowej akcji “Polscy Artyści Plastycy – Dzieciom” organizowanej przez Fundację SERCE – Europejskie Centrum Przyjaźni Dziecięcej w Świdnicy. W 2005 roku Tarasin zostaje odznaczony przez ministra kultury Waldemara Dąbrowskiego Złotym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis.

Umiera w wieku 83 lat 8 sierpnia 2009 roku w Warszawie.

Praca seminaryjna autorstwa Karoliny Wójcik, pod kierunkiem dr Moniki Jadzińskiej

 

 

 

 

 

 

 

Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie © 2018

Korzystamy z technologii ciasteczek. Przeglądając naszą stronę zgadasz się na używanie ich. Polityka cookies.Rozumiem