Krasne 2025
Wrzesień i październik dawno za nami, zatem czas najwyższy na naszą relację z tegorocznych działań w Krasnem, bo jak wiadomo na dobre rzeczy zawsze warto poczekać. W połowie września ponownie odwiedziliśmy Krasne, miejsce które z pewnością już wszystkim kojarzy się z twórczością Sebastiana Ecksteina i działalnością rodu Krasińskich. Pogoda tradycyjnie nas nie rozpieszczała, na szczęście humory wszystkim raczej dopisywały.
Najpierw tradycyjnie odbyły się praktyki dla studentów po III roku, w trakcie których intensywnie działaliśmy w zakresie prac technicznych. Ponownie rozstawiliśmy się w dwóch nawach bocznych. Tym razem do naszej dyspozycji były dwa stanowiska – scena z adoracją Matki Boskiej Różańcowej i Apoteozą św. Andrzeja. Studenci wykonywali zastrzyki podtynkowe, zakładali kity, robili korektę pobiał, a także kompres odsalający. Niektórzy śmiałkowie spróbowali nawet swoich sił w punktowaniu, które chyba z roku na rok staje się coraz większym wyzwaniem. Praktyki zawsze są czasem dużych wyzwań, ponieważ najczęściej są dla studentów pierwszym kontaktem z zabytkową polichromią ścienną, a także pierwszą pracą na wysokości. Trzeba zachować czujność cały czas, by nikomu nie stała się krzywda, a do tego przypilnować, aby obiekt przetrwał to spotkanie i wyszedł z niego w lepszym stanie, niż ten początkowy. Póki co musimy nieskromnie przyznać, że wszystko to nam się udało.
A po intensywnej pracy praktykantów rozpoczęliśmy zajęcia dla studentów V roku. Tutaj tempo prac zazwyczaj nieznacznie zwalnia, jednak są to tylko pozory. Każdy dzielnie walczył ze swoim zakresem prac retuszerskich. Niejednokrotnie trzeba było otrzeć łzę lub przełknąć gorzką pigułkę rozczarowania po korekcie. Do tego wszystkiego mało sprzyjająca aura i presja czasu… mimo to wszyscy dzielnie walczyli do końca.
W przyszłym sezonie czekają na nas nowe wyzwania, zapewne nie będzie łatwo, ale my się nie boimy. Wręcz nie możemy się doczekać. Ahoj, przygodo!
Do usłyszenia za rok!